Mad Gardener's World

Sidalcea – ślazownik ogrodowy

Nie jest zbyt popularną byliną a szkoda. Mam nadzieję, że będzie go można spotkać w ogrodach coraz częściej. Odmiany, które chcę pokazać w tym wpisie w większości pochodzą od Sidalcea malvifloraślazownika malwowatego pochodzącego z Ameryki Północnej.

Ślazownik  jest byliną  i tak należy go traktować.  Kwiaty przypominają trochę malwę ale są znacznie mniejsze. Mniejsze i zupełnie inne są też liście. Ślązownik ma liście bardzo zmienne,  błyszczące, zielone. Z rozetki liści wyrastają sztywne pędy kwiatostanowe z mocno powcinanymi liśćmi.

Większość odmian dorasta do 75 cm wysokości i maksymalnie 40 cm szerokości.

Sidalcea ‚Party Girl’

Jak je uprawiać? Lubią zasobną glebę, piaszczysto- gliniastą i stanowisko w pełnym słońcu. Nie przeszkadza im fakt, ze przez kilka godzin w ciągu dnia znajdą się w półcieniu.  I właściwie to byłoby wszystko, ale… Kiedyś pisałam o problemach w uprawie Agastache (kłosowca) ‚Blackadder’ – tutaj możemy mieć podobny kłopot.  Bo ślazownik by ładnie wyglądał potrzebuję latem wilgoci, jednakże zimą jej nie znosi.  Konkretnie nie toleruje zalewania zimą i stagnującej wody. Dlatego doskonale będzie się czuć na terenach ze spadkiem i  dobrze odsączonych ale wilgotnych glebach.  Źle też znosi duże upały  i suszę, liście są wtedy mało atrakcyjne i żółkną.  Innych problemów z uprawą nie zauważyłam. Nie pojawiją się żadne choroby czy szkodniki.   Roślina będzie wdzięczna też za coroczne podsypywanie kompostem.  Unikajmy też gleb o zdecydowanie kwaśnym odczynie.  Zaletą ślazowników jest długi okres kwitnienia, zaczyna się ono w lipcu i trwa praktycznie do września. Przycinanie przekwitłych kwiatostanów pobudza roślinę do wydawania nowych kwiatów.

Pewnie odmian jest sporo, jak pokażę trzy

  • ‚Party Girl’  o ładnych różowych kwiatach

  • ‚Croftway Red’ – o kwiatach ciemnoróżowych

  • ‚Elsie Heugh’  o kwiatach bardzo jasnych

Najlepiej wyglądają w dużych grupach w połączeniu z roślinami o podobnych wymaganiach – dobrze będą sie prezentować zarówno na rabatach bylinowych jak i w swobodniejszych założeniach. Warto pamiętać, ze ślazowniki są roślinami krótkowiecznymi – by je utrzymać w ogrodzie wymagają częstego dzielenia (co może być trudne z powodu zdrewniałych korzeni) – najlepiej robić to wiosną. Można też pokusić się o zrobienie sadzonek wierzchołkowych (również wiosną) lub wysiew nasion.  Siewki często powtarzają cechy rośliny matecznej.

Dla mnie najważniejszymi zaletami są długie kwitnienie, sztywne pędy kwiatostanowe, łatwość kompozycji oraz  ciekawy kształt liści. Bardzo lubię te drobne, łąkowe kwiaty i roje motyli które wokół nich się unoszą. Jeśli chcecie zaprosić motyle do ogrodu to ślazownik ogrodowy będzie świetnym wyborem.

 

Tekst i zdjęcia Marta Góra

Zapisz

Zapisz

Zapisz

  1. Odpowiedz

    Są urocze, wszystkie, które pokazałaś. Czy pędy kwiatostanowe wycinać przy samej ziemi, a wtedy wypuści nowe?
    Co ile lat trzeba dzielić, albo kupić nowe? Ta informacja mnie zmartwiła, bo pewnie nie będę na to miała czasu i roślina zniknie.
    Czy zauważyłaś, że się wysiewają? Wtedy problem dzielenia byłby z głowy.
    Pozdrawiam!

      • marta, 15 lipca 2017, 8:55 am
      • Autor

      Odpowiedz

      Ja swoje wycinam wiosną, roślina ładnie się rozrasta. Moje rosną 3 lata, spróbuję jesienią podzielić. Niestety nie zauważyłam u siebie siewek.

        • marta, 17 lipca 2017, 1:17 am
        • Autor

        Odpowiedz

        Dzisiaj podzieliłam jedną z moich roślin – odcięłam ostrym nożem boczny przyrost (przycięłam też mocno liście by roślina nie transpirowała niepotrzebnie wody). Dam znać jak poszło, zrobiłam 3 nowe sadzonki.

  2. Odpowiedz

    Są piękne w ogrodzie i znakomicie sprawdzają się jako kwiat cięty. Zaskoczyło mnie, ile dni bukiet ze ślazowników może stać w wazonie!

      • marta, 24 lipca 2017, 1:42 pm
      • Autor

      Odpowiedz

      O! Muszę przetestować.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.