Polygonatum odoratum ‘Variegatum’

12 05 2012

Kokoryczki są wdzięcznymi bylinami do cienia, może nie przyrastają za szybko ale z czasem potrafią zapełnić ładny kawałek wolnej przestrzeni. Osobiście wolałabym by rosły w bardziej zwartej kępie, ale jak się nie ma co się lubi… Ta odmiana ma dodatkowy bonus w postaci delikatnego obrzeżenia na liściach.

Z czasem, gdy się już zadomowi zamienia się w bylinę bezobsługową:

Tekst i zdjęcia Marta Góra



VI Zjazd Miłośników Roślin i Ogrodów Skalnych

7 05 2012

Dzięki kilku zapaleńcom i życzliwości Dyrekcji Poznańskiego OB już po raz szósty odbył się ten Zjazd. Właściwie każdy kto kocha ogrody może na spotkanie się wybrać, posłuchać wykładów i zacieśnić ogrodowe znajomości z innymi pasjonatami. Nie mam ogrodu skalnego, nawet roślin skalnych nie uprawiam, ale zostałam rok temu namówiona na udział i nie żałuję.  Spotkania w Poznaniu i atmosferę wspominam bardzo serdecznie.

Poranek w Poznaniu przywitał nas chłodną i deszczową aurą, ale nawet to nie przeszkodziło w wymianach:

Budynek w którym mieści się aula i w którym odbywają się zjazdy:

Zjazd połączony jest ze zwiedzaniem Ogrodu Botanicznego, w tym roku przewodnikami byli Beata Grabowska i Tomasz Kubala.

Mnie zachwycały kwitnące drzewa, szczególnie wiśnie. Widać było, że w Poznaniu wegetacja ruszyła wcześniej niż na południu Polski:

Roślinom cebulowym, zwłaszcza w okresie gdy niewiele innych roślin kwitnie, trudno się oprzeć:

Na koniec pożegnało nas słońce (zdjęcie dzięki uprzejmości Pana Witolda Czuksanowa):

Osobiście się bardzo cieszę, że sa tacy ludzie jak Pan Witold Hoppel, którym się chce.  Organizacja tego Zjazdu to spory wysiłek, ogrom włożonego czasu i pracy. Tym samym chciałam podziękować jeszcze raz za zaproszenie, wykład przed tak szacownym gronem był dla mnie przyjemnością i zaszczytem… Wprawdzie tylko o budowaniu wież w ogrodzie a nie obuwikach, ale zawsze…;)

Więcej informacji na stronie Pana Witolda , oraz relacja foto na blogu Talibry.

Tekst i zdjęcia Marta Góra



Polemonium reptans ‘Stairway to Heaven’

6 05 2012

Z zapamiętaniem niektórych nazw odmian mam problem, pewnie nie tylko ja. Ale w przypadku tego wielosiłu nie było to trudne,  kawałki dobrego rocka w wykonaniu Led Zeppelin przewijały się przez całe liceum:) Hodowca widać też był fanem schodów do nieba, skoro nazwał tak tę odmianę:)  Ma przede wszystkim piękne liście, jasnozielone, obrzeżone. Kwiaty są też we właściwym kolorze - jasno niebieskie. Wczesną wiosną, gdy pojawiają się pierwsze listki mają ładne, różowawe zabarwienie.

Uprawa nie jest skomplikowana, wymaga półcienia, lekkiej, wilgotnej gleby.  Mam go od niedawna, ale ładnie już przyrósł i mam nadzieję, że naprawdę będzie rozesłany.  Przezimował bez większych problemów, ma opinię mocnej odmiany.

Myślę, że będzie w tym półcieniu taką latarenką - oby chciał bardziej przyrastać, albo pozwolił się rozmnożyć. Połać z kilku sztuk musi wyglądać przepięknie.

Tekst i zdjęcia Marta Góra



Disporum flavens

5 05 2012

Po polsku parnik, wciąż rzadka i niezbyt spotykana bylina poszycia. Z powodu swojej wysokości (dorasta do ok 50-60 cm) bardzo efektowna. Uprawa nie jest skomplikowana, gleba powinna być żyzna, bogata w próchnicę i wilgotna.  Dobrze czuje się w lekkim cieniu, ale kilka godzin słońca w ciągu dnia mu nie przeszkadza. Generalnie nie jest trudny w uprawie, jednak dość wolno przyrasta. Warto zapewnić mu ściółkę, nie lubi nagrzanego i przesuszonego podłoża.

Trochę pokrojem przypomina nasze rodzime kokoryczki lub jagodowce, pochodzi z Azji, konkretnie z Korei.  W naszym klimacie jest całkowicie mrozoodporny, jednak wczesne przymrozki mogą  uszkodzić zarówno liście jak i kwiaty.  Jesienią pojawiają się ciemne jagody, a po chłodnym, umiarkowanym lecie można się również spodziewać pięknego wybarwienia liści. Niestety takie lato u mnie na południu nieczęsto się zdarza.

Mam nadzieję, że z czasem się rozrośnie i będzie tworzył efektowną kępę.

Tekst i zdjęcia Marta Góra



Majowe radości…

4 05 2012

Prawie tydzień rekordowych upałów dał się Wszystkim nieźle w kość, 1 maja było u mnie 35 stopni. Nie pamiętam takich temperatur o tej porze roku, wszystko bardzo szybko przekwitło niestety. Na szczęście już się schłodziło, popadało i maj zachwyca bujną zielenią:

I jak tutaj nie kochać ogrodu w maju? Patrząc na świeże kępy bylin, kwitnące drzewa, wychodzące paprocie zapomina się o stratach, przestaje je liczyć i planuje nowe nasadzenia:)

Tekst i zdjęcia Marta Góra